Sesja noworodkowa bliźniąt to nadal ewenement… to taka gratka dla fotografa noworodkowego 🙂 Bo nie dość, że na sesji pojawia się podwójna dawka słodyczy, to i podnosi się znacznie poziom trudności sesji – a im większe wyzwanie, tym większa satysfakcja z efektów pracy.

Każdy rodzic bliźniąt przyzna, że opieka nad dwójką dzieci na raz to zadanie często przerastające możliwości jednej osoby. Dlaczego? To nieustająca praca – gdy kończysz karmienie pierwszego malucha, trzeba przewinąć i nakarmić drugie. A gdy kończy się karmienie i pielęgnację drugiego to okazuje się, że jest czas na posiłek pierwszego… Gdy pierwsze zasypia, drugie marudzi. I gdy w końcu udaje się uśpić drugie to pierwsze staje się aktywne. Never ending story 🙂

W zbliżony sposób wygląda sesja noworodkowa bliźniaków – tu jednak symultanicznie trzeba nakarmić, przewinąć i ułożyć dwoje modeli. I wszystko zsynchronizować tak, aby w trakcie układania oboje spali słodkim, głębokim snem. Moim zadaniem jest zrealizować marzenie rodziców o pięknych zdjęciach noworodkowych, pokazujących więź, która będzie łączyła tych dwoje już do końca ich życia.

Zerknijcie poniżej i oceńcie sami, czy mi się to udało osiągnąć.

A jeśli i Wy spodziewacie się dwójki maluchów, zapraszam do rezerwacji sesji poprzez KONTAKT.